Nie przepadam za podkreślaniem powiek
tylko tuszem. Jednak na co dzień nie mam aż tyle czasu by
zaczynać zabawę z cieniami. Od jakiegoś czasu szukałam sposobu na
szybkie, ale efektowne podkreślenie oczu. Dobrym rozwiązaniem może
wydawać się eyeliner, jednak nie w moim przypadku. Zrobienie
„perfekcyjnej” kreski zajmuje mi sporo czasu. Kiedy akurat mam go
trochę więcej to zwykle idzie mi szybciej, jednak gdy się spieszę
zaczyna się horror. Ciągle poprawiam, aż w końcu zmywam całką
kreskę zaczynam od początku i wracamy do punktu wyjścia. Nigdy nie
jestem zadowolona z efektu końcowego, a dodatkowo wkurzam się, ze
straciłam tyle czasu.
Szukałam więc dalej i wpadłam na
pomysł użycia cieni w kremie. Na pierwszy ogień poszedł zestaw z
Avonu flirty eyes smoketastic. (Cena 30,90zł według Wizaż.pl ale
wydaje mi się, że zapłaciłam za nie ok. 20zł ) Cztery neutralne
cienie o żelowej konsystencji zamknięte w poręcznym opakowaniu z
lusterkiem. Zdecydowałam się na drugi od prawej. Nałożyłam go
palcem. Aplikacja była prosta i szybka więc nie miałam nic do
zarzucenia. Wytuszowałam rzęsy i byłam gotowa. W ten dzień
jechałam akurat do ortodonty wszystko zajęło mi ok. 4 godzin.
Kiedy wróciłam do domu i spojrzałam w lustro stwierdziłam ze
ostatni raz użyłam tego produktu. Cień wyblakł i zrolował się
na powiece co wyglądało okropnie.
Na górze Color Tattoo,
poniżej paletka z Avonu
Postanowiłam więc zainwestować w coś
lepszego. Wybór padł na Maybelline Color Tattoo o którym czytałam
wiele dobrego. Kupiłam w Super Pharm przy okazji promocji – 50%
trochę w ciemno. Nie zdążyłam mu się przyjrzeć w sklepie bo
było mnóstwo ludzi, ale na podstawie swatchy w internecie wybrałam
One and one Bronze
Po pierwszym użyciu byłam trochę
zawiedziona bo na mojej powiece wygląda on bardziej na złoty niż
brązowy ale stwierdziłam, że mimo to dam mu szanse. Cień ma
kremową konsystencji, dzięki czemu bardzo łatwo się go nakłada.
Zaskoczył mnie swoją trwałością. Na moich powiekach nałożony
rano, bez bazy wytrzymał aż do wieczora.
Najbardziej podoba mi się to, że w
zależności od ilości jaką użyjemy możemy uzyskać delikatne lub
bardzo wyraźne podkreślenie oczu. Cień z powodzeniem może
posłużyć jako baza do smoky eyes lub nałożony na środek powieki
jako wykończenie bardziej subtelnego makijażu. Standardowo kosztuje
ok. 25zł. To całkiem sporo biorąc pod uwagę, że w drogeriach
internetowych można go dostać za ok. 9zł. Doliczając koszt
przesyłki pewnie wyjdzie drożej niż stacjonarnie, ale przy zakupie
większej ilości rzeczy naprawdę warto zwrócić na niego uwagę.
Poniżej zamieszczam mój pomysł na
codzienny makijaż z Color Tattoo w roli głownej.
Produkty, których użyłam:
rzęsy: L`Oreal, Volume Million Lashes
Mascara
załamanie powieki: Inglot, HD
Sculpting Powder nr 505
ruchoma część powieki: Maybelline,
Color Tattoo 24Hr nr 35






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz