sobota, 11 kwietnia 2015

Szybki i efektowny makijaż oczu – czy to możliwe?

Nie przepadam za podkreślaniem powiek tylko tuszem. Jednak na co dzień nie mam aż tyle czasu by zaczynać zabawę z cieniami. Od jakiegoś czasu szukałam sposobu na szybkie, ale efektowne podkreślenie oczu. Dobrym rozwiązaniem może wydawać się eyeliner, jednak nie w moim przypadku. Zrobienie „perfekcyjnej” kreski zajmuje mi sporo czasu. Kiedy akurat mam go trochę więcej to zwykle idzie mi szybciej, jednak gdy się spieszę zaczyna się horror. Ciągle poprawiam, aż w końcu zmywam całką kreskę zaczynam od początku i wracamy do punktu wyjścia. Nigdy nie jestem zadowolona z efektu końcowego, a dodatkowo wkurzam się, ze straciłam tyle czasu.

Szukałam więc dalej i wpadłam na pomysł użycia cieni w kremie. Na pierwszy ogień poszedł zestaw z Avonu flirty eyes smoketastic. (Cena 30,90zł według Wizaż.pl ale wydaje mi się, że zapłaciłam za nie ok. 20zł ) Cztery neutralne cienie o żelowej konsystencji zamknięte w poręcznym opakowaniu z lusterkiem. Zdecydowałam się na drugi od prawej. Nałożyłam go palcem. Aplikacja była prosta i szybka więc nie miałam nic do zarzucenia. Wytuszowałam rzęsy i byłam gotowa. W ten dzień jechałam akurat do ortodonty wszystko zajęło mi ok. 4 godzin. Kiedy wróciłam do domu i spojrzałam w lustro stwierdziłam ze ostatni raz użyłam tego produktu. Cień wyblakł i zrolował się na powiece co wyglądało okropnie. 



                                                            Na górze Color Tattoo, poniżej paletka z Avonu


Postanowiłam więc zainwestować w coś lepszego. Wybór padł na Maybelline Color Tattoo o którym czytałam wiele dobrego. Kupiłam w Super Pharm przy okazji promocji – 50% trochę w ciemno. Nie zdążyłam mu się przyjrzeć w sklepie bo było mnóstwo ludzi, ale na podstawie swatchy w internecie wybrałam One and one Bronze


Po pierwszym użyciu byłam trochę zawiedziona bo na mojej powiece wygląda on bardziej na złoty niż brązowy ale stwierdziłam, że mimo to dam mu szanse. Cień ma kremową konsystencji, dzięki czemu bardzo łatwo się go nakłada. Zaskoczył mnie swoją trwałością. Na moich powiekach nałożony rano, bez bazy wytrzymał aż do wieczora.

Najbardziej podoba mi się to, że w zależności od ilości jaką użyjemy możemy uzyskać delikatne lub bardzo wyraźne podkreślenie oczu. Cień z powodzeniem może posłużyć jako baza do smoky eyes lub nałożony na środek powieki jako wykończenie bardziej subtelnego makijażu. Standardowo kosztuje ok. 25zł. To całkiem sporo biorąc pod uwagę, że w drogeriach internetowych można go dostać za ok. 9zł. Doliczając koszt przesyłki pewnie wyjdzie drożej niż stacjonarnie, ale przy zakupie większej ilości rzeczy naprawdę warto zwrócić na niego uwagę.

Poniżej zamieszczam mój pomysł na codzienny makijaż z Color Tattoo w roli głownej.


 
Produkty, których użyłam:

rzęsy: L`Oreal, Volume Million Lashes Mascara
załamanie powieki: Inglot, HD Sculpting Powder nr 505
ruchoma część powieki: Maybelline, Color Tattoo 24Hr nr 35

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz